Koszalin – pijany z 4 promilami wiózł swoich kompanów również nietrzeźwych samochodem. Jazdę zakończyli w rowie.
Trzebnica – jechał TIR-em mając 3,5 promila. Kierujący ciężarówką na prostym odcinku drogi jechał nawet z prędkością powyżej 70 km/h, samochód kilkakrotnie zjeżdżał na przeciwległy pas ruchu zmuszając tym samym innych kierowców do zjazdu na pobocze, aby uniknąć zderzenia. W trakcie jazdy o mały włos nie doszło do czołowego zderzenia z jadącym w przeciwnym kierunku autobusem.
Legnica – kierował Mercedesem i miał problem z jego utrzymaniem. Badanie wykazało 4 promile. Ma aktualnie orzeczony przez sąd zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów do 2013 roku. Prawo jazdy stracił w ubiegłym roku również za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu.
Stare Niedziałki – kolejny rekordzista z 4 promilami kierujący „maluchem”. 41- latek swoją podróż zakończył w przydrożnym rowie
Lublin – 0,24 promila alkoholu w organizmie miał kierowca busa, który wczoraj rano miał zawieść dzieci na wycieczkę do Ostródy.
Gdańsk – nietrzeźwy kierowca VW Golfa wjechał w przystanek tramwajowy. Jak się okazało był kompletnie pijany i stracił panowanie nad kierownicą. Ranił dwoje pieszych oczekujących na tramwaj. Kobieta (28 l.) i mężczyzna (35 l.) trafili do szpitala. Policjanci zatrzymali dwóch mężczyzn jadących Volkswagenem. Żaden z nich nie przyznaje się do prowadzenia samochodu. Obaj byli kompletnie pijani. 28-latek miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie, a towarzyszący mu równolatek – ponad 4 promile. Funkcjonariusze wyjaśnią, który siedział za kierownicą.
Trzebnica – kierujący 18-letni mieszkaniec Obornik Śląskich miał prawie 1 promil alkoholu w organizmie. 18-latek posiadał prawo jazdy od trzech miesięcy i prowadził samochód ciężarowy.
Oleśnica – Pijany mechanik sprawdzał swoją robotę. Opel poruszał się całą szerokością jezdni, a jego kierowca rozmawiał przez telefon komórkowy. Przeprowadzone badanie wykazało 1,23 promila alkoholu w organizmie 36-latka
Warszawa – Pijanego 15-latka jadącego na skuterze zatrzymali na ulicy Jagiellońskiej policjanci z oddziału prewencji. Badanie wykazało 0,6 promila.
Dzierżoniów – policjanci zatrzymali pijanego mężczyznę. 22-latek miał w organizmie ponad 2 promile alkoholu. Będąc w takim stanie, bez prawa jazdy, testował samochód. Jazdę próbną zakończył w rowie. Niestety z wszelkimi ustaleniami trzeba było zaczekać ponieważ mężczyzna po wjechaniu do rowu…zasnął.
Jelenia Góra – Pijany Ukrainiec prowadzi Mazdę. Wynik: 2 promile. Tłumaczył się, że wraca z ryb i wcale nie czuje się pijany.
Okolice Otwocka – Kierujący Nissanem został zatrzymany za przekroczenie prędkości. Okazało się również, że nie posiada żadnych uprawnień do kierowania samochodem. Jak się okazało podczas kontroli wcześniej spowodował kolizję najechał za zaparkowaną Toyotę. Nacisnął pedał gazu i odjechał. 42- latek miał w organizmie prawie 1,5 promila. Policjantom tłumaczył, że po kolizji nie mógł się zatrzymać, bo… jest trochę pijany.
Babice – Kobieta jechała Nissanem. Jej styl jazdy wzbudził podejrzenie. Badanie alkomatem wykazało, że miała 1,4 promila alkoholu we krwi oraz sądowy zakaz kierowania pojazdów do 2012 roku.
Bydgoszcz – zatrzymany do kontroli 16-letni kierowca Nissana ma 0,30 promila. Jak wynika z jego relacji samochód pożyczył od wujka. W ciągu ostatnich dwóch lat był dwukrotnie zatrzymywany do kontroli drogowej, oczywiście nie posiadał prawa jazdy i do tego jechał po pijanemu.
Warszawa – Po zatrzymaniu pojazdu do kontroli okazało się, że 37-letni kierowca ma problem z utrzymaniem równowagi, a jego mowa jest bełkotliwa.
Łódź – doszło do kolizji autobusu PKS i ciężarówki. Podczas badania kierowców alkomatem okazało się, że kierowca autobusu był nietrzeźwy. Badanie wykazało, że miał ponad 1,5 promila alkoholu.
Świebodzin – Kierowca TIR-a jadący drogą E-30 w kierunku Świebodzina nie stosował się do znaków drogowych, wyprzedzał samochody na przejściu dla pieszych, spychał na pobocze samochody jadące z przeciwka. Kiedy wjechał w rejon skrzyżowania dróg E-30 z E-65 bez powodu zjechał na pobocze drogi i uderzył w latarnię. Policjanci zatrzymali kierowcę. Podczas kontroli okazało się, że jest pijany – 1,7 promila.
Warszawa – 31-letni Paweł K., mieszkaniec Ochoty. On, jak i dwoje pasażerów auta byli pijani. Kierowca miał 0,4 promila alkoholu. Trafił do policyjnego aresztu. Pirat drogowy kierował autem pomimo sądowego zakazu prowadzenia pojazdów, który obowiązuje go do 2012 roku.
Jarosławiec – Policjanci zatrzymali do kontroli drogowej kierowcę VW Vento. Alkomat wykazał u 22-letniego Łukasza S. ponad 1,2 promila alkoholu w organizmie. W związku z tą sytuacją kierowca postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. W zamian za odstąpienie od czynności służbowych obiecał funkcjonariuszom wręczenie korzyści majątkowej. Mężczyzna zaproponował im 2000 zł.
Warszawa – Mężczyzna z promilami kierował samochodem. Według relacji świadków omal nie potracił dziecka, które przechodziło przez jezdnię. Podróż zakończył na przyblokowym parkingu, gdzie uszkodził swój i inny pojazd. Badanie potwierdziło nietrzeźwość 65-latka. W organizmie miał blisko 2,5 promila alkoholu.
Warszawa – Mając prawie 0,8 promila alkoholu w organizmie 29-latek jeździł pożyczonym od kolegi Transitem. Niestety przy okazji uszkodził kilka słupków w uliczkach osiedlowych przy Ogrodowej. Mężczyzna nie miał uprawnień do kierowania samochodem
Warszawa – Poniedziałkowy „trzeźwy poranek”. Policjanci zatrzymali jednego nietrzeźwego kierowcę, który miał prawie 1,4 promila w organizmie.
Busko Zdrój – 36-letni kierowca BMW uderzył w ogrodzenie jednej z posesji. Jak się później okazało był nietrzeźwy, miał ponad 3 promile alkoholu w organizmie. Jak wynikało ze wstępnych ustaleń policjantów, 36-latek zabrał klucze do BMW swojemu koledze z pracy, a później nie informując go o tym, odjechał.
Lublin – Policjanci z drogówki zatrzymali 42-letniego kierowcę Volkswagena Passata, który przekroczył prędkość o ponad 30 km/h. Jak się okazało sprawca wykroczenia drogowego prowadził pojazd mając 2,5 promila alkoholu w organizmie. By uchronić się od konsekwencji karnych zaproponował stróżom prawa po 200 złotych łapówki na kolacje. Gdy i to nie pomogło, zaoferował kosz pełen grzybów.
Rozważyn w powiecie nakielskim – Na prostym odcinku drogi kierujący Renault Laguną potrącił jadącego w tym samym kierunku rowerzystę. Pomimo szybkiej pomocy medycznej, w wyniku odniesionych obrażeń cyklista zmarł w szpitalu. Okazało się, że kierowca samochodu był pijany.
Stójków – na drodze wojewódzkiej nr 392 zderzyły się cztery pojazdy. Kierujący samochodem osobowym marki Volkswagen Golf nie zachował bezpiecznej odległości i uderzył w jadący przed nim samochód osobowy. Wskutek uderzenia samochód ten przemieścił się na stojącego przed nim Fiata, który z kolei uderzył w Fiata 126 p.
Okazało się, że kierowca Golfa jest nietrzeźwy. 26-letni mieszkaniec Lądka Zdroju miał 1,6 promila alkoholu w organizmie.
Autostrada A4 – Policjanci Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymali mężczyznę, który jechał całą szerokością autostrady. Mężczyzna był tak pijany, że z trudem wysiadł z pojazdu. Swój stan tłumaczył tym, że to pogoda źle wpływa na jego samopoczucie. Badanie wykazało ponad 2,5 promile alkoholu w jego organizmie.
Warszawa – Dwóch mężczyzn na skuterze nie zatrzymało się do kontroli. Uciekali przed policjantami, a kiedy zostali zatrzymani byli agresywni, wulgarni i straszyli funkcjonariuszy wysoko postawionymi znajomymi. Kierujący miał prawie 2,20 promila alkoholu, jego kompan 1,20.
Warszawa – Zatrzymany wczoraj pod Warszawą do kontroli drogowej pijany kierowca Laguny próbował wręczyć łapówkę policjantowi ze Starych Babic. 68-latek miał 1,3 promila alkoholu we krwi.
Warszawa – Pijany mężczyzna kierujący koparką zderzył się z osobowym Mercedesem na warszawskim Wilanowie. 34-letni sprawca uciekł z miejsca wypadku i zatrzymał się na pobliskim polu. Badanie wykazało w jego organizmie blisko 2 promile alkoholu. W zdarzeniu ucierpiała jedna osoba, która trafiła do szpitala.
Lubin – 58-letni mieszkaniec Lubina stracił panowanie nad samochodem Rover i uderzył w barierkę na wiadukcie, która uratowała mu życie i zapobiegła tragedii. Kierowca uszkodził ponad 5 metrów barierki. Gdyby barierka nie zatrzymała samochodu prawdopodobnie mężczyzna wraz z autem spadłby na krajową “3″. Policjanci z wydziału ruchu drogowego przebadali kierowcę i okazało się, że miał blisko 2,5 promila alkoholu w organizmie.
To tyle statystyk, które podaje Komenda Główna Policji i Komenda Stołeczna Policji. Dotyczą one niecałego miesiąca lipca br. !!! Starałem się to wszystko ująć w najmniejszym skrócie, choć i tak wiem, że one nie przemawiają do wyobraźni, podobnie jak apele i kampanie na rzecz trzeźwości za kółkiem. Tylko pozostaje pytanie, czy kogoś musi dotknąć tragedia, żeby zrozumiał?! Nie mogę pojąć i zapewne nie zrozumiem człowieka – jeżeli można go w ogóle nazwać człowiekiem, który zasiada za kierownicę na „podwójnym gazie”. Nie zyska to nigdy mojej aprobaty.
Wielokrotnie czytając o pijakach za kółkiem, być może będzie to mocne stwierdzenie, ale kiedy nie odniosły obrażeń czy nie zostały zabite osoby postronne, a szlag trafił pijaka nie robi to na mnie żadnego wrażenia i nie budzi to we mnie współczucia! Tak, wiem on też mógł mieć rodzinę, ale nie kupuję bajeczek w stylu, że to mogła być jego chwila słabości! Bo w moim mniemaniu coś takiego nie powinno mieć miejsca! A skoro się zabił… Cóż zapłacił najwyższą cenę za swoją głupotę i nieodpowiedzialność. Szkoda samochodu czasem, bo ktoś inny miałby większe poszanowanie dla 4 kółek.
Tłumaczenia tej patologicznej grupy „kierowców” są zazwyczaj jedne i te same i „oklepane” banały: „to tylko jedno piwko” – a z ledwością trzyma się na nogach, „Bo do domu był kawałek” – a na tym kawałku ktoś może stracić lub stracił życie. „Bo były imieniny, impreza w gronie znajomych i nie wypadało odmówić” – ty durniu jeden z drugim, jak nie umiesz pogodzić jazdy samochodem z wypiciem kilku głębszych to istnieje coś takiego jak taksówka. Firmy, które oferują odwożenie pijanych kierowców i ich samochodów świecą raczej pustkami, a niektóre już splajtowały i to nie efekt, że rodacy przestali pić. Tylko ich podejście, brak poszanowania, choć elementarnych zasad i przyzwolenie społeczne wciąż bierze górę. W Niemczech odwożenie po imprezach jest popularne i firmy mają się dobrze.
Co chcesz pokazać ******ie wsiadając pijanym do samochodu? To, że Ci się udało raz czy dziesięć razy? Za jedenastym może już nie być tak różowo. A może chcesz się popisać swoim zerowym poziomem intelektualnym przed ziomkami, którzy też nie grzeszą rozumem? Jesteś dnem, z czego nie zawsze masz świadomość, ścierwem i tchórzem, bo gdy doprowadzisz do wypadku to jedyne, co potrafisz zrobić to uciec.
Najgorsze we wszystkich zdarzeniach drogowych, które powodują pijani kierowcy jest to, że cierpią na tym osoby postronne osoby, które niczemu nie zawiniły! Rodzina, która od kilku miesięcy planowała wymarzone wakacje, człowiek, który czekał na tramwaj czy autobus, rowerzysta, który też chce żyć.
Czy kiedykolwiek zastanowił się „kierowca na podwójnym gazie” zanim wsiadł do samochodu? Jakie są konsekwencje? Jakie mogą być? Co przeżywają rodziny? Kiedy kobieta ginie w wypadku, a czy kogoś to obchodzi, że mogła być matką, żoną, babcią? Że mężczyzna był jedynym żywicielem rodziny, mężem, ojcem, dziadkiem? Że są to czyjeś dzieci, rodzice, rodzeństwo?. Naiwne pytania! Często ofiary z wypadków wychodzą jako osoby niepełnosprawne do końca swoich dni. Każda taka tragedia na drodze to czyjś osobisty dramat.
„Już nie mam życia” – powiedział Stanisław mąż Karoliny, która zginęła w wypadku, zabita przez pijanego kierowcę. Płakał i płakał, a z nim wszyscy na cmentarzu. Dziecko nienarodzonego synka Maksymiliana pochował w jednej trumnie z żoną. Leżało na piersiach mamy. W jej objęciach… Czym sobie zasłużyła na taką śmierć? Była w ósmym miesiącu ciąży! Kto dał pijakowi prawo do odebrania im życia? Morderca w rękach, którego narzędziem zbrodni był samochód…
- Sprawdzałem rozkład jazdy, jeszcze zdążyłem powiedzieć, “Przemuś, zaraz będziemy mieli tramwaj” i dalej nic nie pamiętam – Artur Kazmierczak chowa twarz w dłoniach. – Gdy się ocknąłem leżałem na ziemi, a kawałek dalej leżał ciężko ranny mój synek. Nie wiedziałem co się stało, była policja, jacyś ludzie wokół. Powiedzieli, ze wjechał na nas samochodem jakiś pijany facet i siedzi teraz w policyjnym wozie. – On z tak ogromna siłą uderzył w synka, ze w nim nie było nic całego – rozpacza ojciec.
- Najbardziej brakuje mi jego śmiechu, radosnego spojrzenia – Małgorzata Kazmierczak spogląda w okno. – Był taki wrażliwy, uczuciowy. Dlaczego musiał tak strasznie zginąć? Ja nie wiem czy nienawidzę tego człowieka. Ale chciałabym, aby spojrzał mi w oczy i powiedział dlaczego zabił moje dziecko. Dlaczego wyrządził nam taka krzywdę? Żyjemy z mężem dla Mateuszka. Ma dopiero piętnaście miesięcy. Nie wiem co by z nami było gdyby nie on.
Jak mawiał mój Ś. P. dziadek tacy ludzie żyją na opamiętanie! I to oni zazwyczaj wychodzą z wypadków bez szwanku. Można mieć tylko nadzieję, że z piętnem zabicia człowieka będą żyli do końca swoich dni.
Sądy zazwyczaj wykazują się niefrasobliwością w karaniu zmotoryzowanych morderców. Ewenementem jest również, aby oskarżony otrzymał maksymalny wymiar kary, tj. 12 lat.
Dywagacje na temat, że przepisy u nas są zbyt restrykcyjne odnośnie dopuszczalnej dawki alkoholu we krwi mijają się z celem i są po prostu śmieszne. To, że w innych krajach dopuszczalne jest pół promila to nie znaczy, że i u nas tak ma być. Trzeba najpierw spojrzeć na swoje podwórko, a dopiero później porównywać się z innym krajami. Osobiście uważam, że nie powinno być żadnej tolerancji jak to ma miejsce w Czechach, Chorwacji, Estonii, Rumunii, na Węgrzech czy Słowacji.
I pamiętajcie, że dając ciche przyzwolenie pijanemu kierowcy na prowadzenie samochodu, jak i będąc jego pasażerem przyczyniacie się do tragedii tysiąca rodzin.







Liczba komentarzy dla " Plaga pijanych kierowców! ": 4
Przejdź do komantarzy rss lub skorzystaj z odnośnika1. Ponad tydzień po Pana felietonie żadnych komentarzy? … chyba, że zawarł Pan w nim to wszystko co ludzie chcieliby powiedzieć….
2. Z przykrością muszę powiedzieć iż zrobiło mi się niedobrze po przeczytaniu tego wszystkiego, od wzrostu ciśnienia rozbolała mnie głowa, a z nerwów również i brzuch… moje serce krwawi a rozum nie jest w stanie pojąć jakim cudem ludzie są tak bezgranicznie, bezdennie, nieskończenie GŁUPI!!!. Wiem o tym że jeśli kiedykolwiek będę mieć do czynienia z pijanym kierowcą to nie będę się długo zastanawiał… i po wytarganiu z samochodu takiego Pana dopilnuję aby już nigdy nie wsiadł , bądź nigdy nie był w stanie usiąść za kierownicą…
Zgłoś do moderacji
W Lublinie gość miał 0,24 promila. Jeśli był to mężczyzna po 30tce i do tego ważył ponad 80 kg to był trzeźwy.
Zgłoś do moderacji
Dlaczego nikt nie zrobi akcji zbierania podpisów pod bardziej restrykcyjną Ustawę? Dlaczego Wy wszyscy “trzeźwi” kierowcy nic z tymi mordercami nie robicie. Wiem, uważacie że Was to nie dotknie. Oby nie, oby nie. Czytam i czytam te doniesienia o pijanych kierowcach i tak naprawdę nic z tego nie wynika. Tylko później te Wasze lamenty i biadolenie jak u nas w kraju źle się dzieje. Ale tym krajem to My wszyscy jesteśmy i to My jesteśmy odpowiedzialni za te wszystkie niepotrzebne śmierci. Uzmysłówcie to sobie wreszcie.
Pozdrawiam wszystkich trzeźwych kierowców
Zgłoś do moderacji
KOLEJNY PRZYPADEK. ZAŁAMUJĘ RĘCE… DOBRZE,ŻE ZABIŁ TYLKO SIEBIE, JEŚLI W OGÓLE MOŻNA TAK POWIEDZIEĆ…. http://malopolska.naszemiasto.pl/wydarzenia/75175,tajemnicza-kolizja-ucieczka-z-miejsca-wypadku-i-smierc-w,id,t.html
Zgłoś do moderacji
Skomentuj wpis